
Wolontariat nauczył mnie, że lider nie jest osobą, która wszystko robi sama. Prawdziwy lider potrafi dostrzec potencjał w innych, zachęcić ich do działania i sprawić, że uwierzą we własne możliwości. To właśnie ludzie są największą siłą każdej inicjatywy. Ja tylko pomagam połączyć ich pomysły, energię i dobre chęci - wyznaje Wolontariuszka Ola.
„Każda wielka zmiana zaczyna się od ludzi, którzy chcą działać.” To zdanie stało się mottem warsztatów, które w czerwcu odbyły się w Szkole Podstawowej nr 3 w Kraśniku w ramach projektu „Wzmacniamy wolontariat lokalnie!” realizowanego przez Fundację Bliżej Pasji.
Wolontariat pachnie świeżo upieczonym ciastem na kiermaszu, farbą na ręcznie przygotowywanych dekoracjach i wiosennymi żonkilami sprzedawanymi dla szczytnego celu. Brzmi jak śmiech uczniów podczas wspólnej pracy i ciche „dziękuję”, które czasem słyszymy od osób, którym pomagamy - wyznaje Pani Ania.
21 maja Fundacja Bliżej Pasji miała przyjemność gościć wyjątkowych uczestników – uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Biłgoraju wraz z ich wychowawczynią, Panią Joasią. Spotkanie odbyło się w ramach warsztatów edukacyjnych pt. „Wzmacniamy wolontariat lokalnie!”, których celem było przybliżenie młodym ludziom idei wolontariatu oraz pokazanie, jak wiele dobrego można zrobić dla innych poprzez wspólne działanie.
W ramach realizacji projektu „Wzmacniamy wolontariat lokalnie” zorganizowano warsztaty z aktywnym i zaangażowanym Kołem Gospodyń Wiejskich Malinowy Zakątek w Kątach.
To było blisko 20 lat temu. Stałam wtedy na szkolnym korytarzu, obserwując grupkę uczniów, którzy z ogromnym zaangażowaniem zbierali karmę dla schroniska. W ich oczach było coś, czego nie da się nauczyć z podręcznika — szczera chęć pomagania. I chyba właśnie wtedy zaczęła się moja droga - wspomina Joanna.
22 i 24 kwietnia, odbyły się wyjątkowe warsztaty dla wolontariuszy Szkolnych Kół Wolontariatu w Szkołach Podstawowych w Tarnogrodzie oraz Smólsku, zorganizowane przez Fundację Bliżej Pasji w ramach projektu „Wzmacniamy wolontariat lokalnie!”.
Kiedyś wolontariat kojarzył mi się raczej z czymś dla ludzi, którzy mają dużo wolnego czasu albo wielkie serce. Ja miałem głównie kalendarz pełen obowiązków i głowę pełną „nie mam kiedy”.
W ramach projektu „Wzmacniamy wolontariat lokalnie” odbyły się warsztaty skierowane do aktywistek ze Smorynia. Spotkanie było okazją do zdobycia nowych kompetencji, wymiany doświadczeń oraz wspólnego poszukiwania rozwiązań, które mogą przyczynić się do rozwoju działań społecznych na poziomie lokalnym.
To zaczęło się bardzo niewinnie. Przyszłam pomóc przy jednym wydarzeniu. Potem przy drugim. A potem ktoś powiedział: „Słuchaj, ty tak dobrze ogarniasz ludzi… może byś została koordynatorką?”. I zanim zdążyłam zapytać, co to właściwie znaczy, już miałam w telefonie dwie nowe grupy na komunikatorze, kalendarz pełen spotkań i listę zadań dłuższą niż kolejka do kawy na szkoleniu - opowiada Wolontariuszka i Koordynatorka.