Przeskocz do treści Przeskocz do menu

„Piotr, weź to ogarnij” - historia Wolontariusza

Dotyczy projektu: Wzmacniamy wolontariat lokalnie!.

Mam na imię Piotr. Mam 43 lata i jeszcze kilka lat temu byłem mistrzem odkładania rzeczy „na później”. Zwłaszcza tych, które nie przynosiły żadnego konkretnego zysku.

Wolontariat wtedy kojarzył mi się raczej z czymś dla ludzi, którzy mają dużo wolnego czasu albo wielkie serce. Ja miałem głównie kalendarz pełen obowiązków i głowę pełną „nie mam kiedy”.

Aż pewnego dnia… ktoś mnie trochę podpuścił i powiedział: „Piotr, ty wszystko umiesz zorganizować. Chodź, pomożesz przy jednej akcji.” „Jednej” - to słowo mnie przekonało.

Pomyślałem: zrobię swoje i wracam do normalnego życia.

Tyle że nic nie poszło zgodnie z planem.

Już na początku coś się posypało – brakowało ludzi, ktoś się spóźnił, coś nie dojechało. Klasyczny chaos. A ja, zamiast się wycofać, zacząłem działać. Telefon za telefonem, szybkie decyzje, ogarnianie sytuacji. Nagle okazało się, że… lubię to.

Ale prawdziwy moment przełomowy przyszedł później.

Podszedł do mnie starszy pan, którego nawet wcześniej nie zauważyłem. Uśmiechnął się i powiedział: „Dobrze, że wam się chce.”

Tylko tyle. A jednak coś mnie wtedy zatrzymało. Bo ja przecież przyszedłem „na chwilę”. A ktoś zobaczył w tym coś więcej.

Od tamtej pory zacząłem wracać. Najpierw od czasu do czasu. Potem coraz częściej. Aż w końcu ktoś znów powiedział: „Piotr, weź to ogarnij.”

I tak zostałem… tym od organizowania.

Dziś koordynuję akcje, łączę ludzi, czasem motywuję, czasem gaszę pożary (dosłownie i w przenośni). Najciekawsze jest to, że najbardziej cenię nie te idealnie zrealizowane wydarzenia, tylko te niedoskonałe. Te, gdzie ktoś pierwszy raz się odważył przyjść. Gdzie ktoś odkrył, że potrafi więcej, niż myślał. Gdzie obcy ludzie zaczęli ze sobą rozmawiać, jakby znali się od lat.

Często słyszę: „Nie wiem, czy to dla mnie.” I zawsze odpowiadam tak samo: „Ja też tak mówiłem.”

Bo wolontariat nie zaczyna się od wielkich gestów.
Zaczyna się od jednego „dobra, spróbuję”.

A potem… już jakoś samo idzie.

Artykuł powstał w ramach projektu "Wzmacniamy wolontariat lokalnie", który jest sfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Wspierania i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Korpusu Solidarności - Rządowego Programu Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018-2030.

Ikona wstecz Wróć do aktualności

Ikona do góry