Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział mi, że zostanę wolontariuszem, pewnie bym się roześmiał. Myślałem, że to zajęcie dla osób, które mają mnóstwo wolnego czasu albo od zawsze wiedzą, że chcą pomagać innym. Ja po prostu trafiłem do projektu, który realizowała Fundacja Bliżej Pasji. Nie spodziewałem się, że tak mnie to wciągnie.
Na początku uczestniczyłem w różnych spotkaniach i warsztatach. Poznawałem nowych ludzi, słuchałem ich pomysłów i coraz bardziej przekonywałem się, że każdy może zrobić coś dobrego dla swojej miejscowości lub ludzi mieszkających w Biłgoraju i okolicznych wioskach. Z czasem sam zacząłem angażować się coraz bardziej.
Brałem udział w inicjatywach międzypokoleniowych, podczas których spotykaliśmy się z seniorami. Okazało się, że mamy sobie nawzajem naprawdę dużo do przekazania. Było sporo rozmów, śmiechu i wspólnie spędzonego czasu. To właśnie wtedy zrozumiałem, że czasem najcenniejszą pomocą jest po prostu bycie z drugim człowiekiem.
Nie zabrakło też działań dla środowiska. Sprzątaliśmy lasy, tereny wokół zalewu i miejsca, które na co dzień odwiedzają mieszkańcy.
Jasne, zbieranie śmieci może nie brzmi jak najbardziej ekscytująca rzecz na świecie, ale kiedy widzisz efekty swojej pracy, satysfakcja jest ogromna. Fajnie jest wiedzieć, że zostawiasz po sobie coś lepszego.
Angażowałem się również w akcje promujące ekologię i działania na rzecz zwierząt. Dzięki temu zacząłem bardziej zwracać uwagę na to, jak moje codzienne wybory wpływają na otoczenie. Dziś wiem, że nawet małe działania mają znaczenie.
Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, ile sam zyskałem dzięki wolontariatowi. Poznałem świetnych ludzi, nauczyłem się współpracy, organizacji różnych wydarzeń i nabrałem pewności siebie. Przekonałem się, że wiek nie ma znaczenia, jeśli ma się chęci do działania.
Jeśli zastanawiasz się, czy warto spróbować wolontariatu, to powiem tylko jedno – warto. Nie musisz być ekspertem, liderem ani mieć miliona pomysłów. Wystarczy zrobić pierwszy krok. Nigdy nie wiesz, dokąd cię zaprowadzi.
Ja zacząłem z ciekawości. Dziś wiem, że była to jedna z najlepszych decyzji, jakie podjąłem.
J.
Storytelling (osobista historia) powstał w ramach projektu "Wolontariat moją marką" sfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Wspierania i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Korpusu Solidarności - Rządowego Programu Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018-2030.