Przeskocz do treści Przeskocz do menu

Historia Joanny -koordynatorki, opiekunki Szkolnego Koła Wolontariatu

Dotyczy projektu: Wzmacniamy wolontariat lokalnie!.

Pamiętam dokładnie ten dzień, kiedy po raz pierwszy pomyślałam: „A gdyby tak stworzyć coś więcej niż tylko jednorazowe akcje?”. To było blisko 20 lat temu. Stałam wtedy na szkolnym korytarzu, obserwując grupkę uczniów, którzy z ogromnym zaangażowaniem zbierali karmę dla schroniska. W ich oczach było coś, czego nie da się nauczyć z podręcznika — szczera chęć pomagania. I chyba właśnie wtedy zaczęła się moja droga.

Nie nazwałabym siebie od razu liderką. Na początku byłam po prostu nauczycielką, która chciała zrobić coś dobrego razem z młodzieżą. Ale z czasem to „coś” zaczęło rosnąć. Pojawiło się Szkolne Koło Wolontariatu — a wraz z nim wyzwania, emocje i odpowiedzialność.

Byłam wszystkim naraz — koordynatorką, organizatorką, czasem psychologiem, a czasem po prostu kimś, kto poda herbatę i wysłucha.

Najbardziej zapadły mi w pamięć momenty ciszy. Nie te niewygodne, ale te pełne znaczenia. Kiedy po zakończonej akcji siadaliśmy razem i patrzyliśmy na siebie ze zmęczeniem, ale i dumą. Kiedy ktoś cicho powiedział: „To miało sens”.

Bo wolontariat to nie tylko działania. To historie ludzi.

Pamiętam Kasię, która na pierwsze spotkanie przyszła nieśmiała, stojąc gdzieś z boku. Dziś sama prowadzi zbiórki i zaraża innych energią. Pamiętam Kubę, który mówił, że „to nie dla niego”, a potem jako pierwszy zgłosił się do pomocy seniorom.

I wtedy zrozumiałam — moja rola to nie tylko organizowanie. To tworzenie przestrzeni, w której młodzi ludzie mogą odkryć, kim są i jak wiele mogą dać światu.

Nie zawsze było łatwo. Były momenty zwątpienia, brak czasu, papierologia, zmęczenie. Czasem zastanawiałam się, czy to wszystko ma sens. Ale potem przychodził jeden uśmiech, jedno „dziękuję”, jedno spojrzenie pełne wdzięczności — i wiedziałam, że warto.

Dziś, kiedy patrzę na nasze Koło, widzę coś więcej niż grupę uczniów. Widzę społeczność. Widzę młodych ludzi, którzy uczą się empatii, odpowiedzialności i odwagi.

A siebie? Widzę osobę, która miała odwagę zrobić pierwszy krok.

I która każdego dnia uczy się, że pomaganie zmienia nie tylko świat innych — ale przede wszystkim nas samych.

Artykuł powstał w ramach projektu "Wzmacniamy wolontariat lokalnie", który jest sfinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Wspierania i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Korpusu Solidarności - Rządowego Programu Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018-2030.

Ikona wstecz Wróć do aktualności

Ikona do góry