Mam na imię Zuzia. Gdy kilka lat temu przyszłam na swoje pierwsze spotkanie w Fundacji Bliżej Pasji, byłam przekonana, że będę po prostu pomagać. Rozstawię kilka krzeseł, rozdam ulotki, może przypilnuję stanowiska z animacjami dla dzieci. Nic wielkiego.
Nie wiedziałam wtedy, że tak naprawdę to ja dostanę znacznie więcej.
Na początku trochę się bałam. Nie znałam ludzi, nie wiedziałam, czy sobie poradzę. Zastanawiałam się, czy ktoś zauważy, że jestem nieśmiała.
Szybko okazało się, że w wolontariacie nikt nie oczekuje, że będziesz idealna. Wystarczy, że jesteś.
Z czasem zaczęły pojawiać się kolejne akcje. Pikniki, animacje dla dzieci, warsztaty, rajdy edukacyjne, działania ekologiczne, sadzenie lasu, wspólne sprzątanie terenów, wydarzenia świąteczne i wiele innych inicjatyw. Każda była inna, ale wszystkie miały jeden wspólny mianownik – ludzi, którzy chcieli zrobić coś dobrego.
Wolontariat nauczył mnie, że pomaganie nie zawsze wygląda tak, jak pokazują to w filmach. Czasami największym wyzwaniem jest przez kilka godzin bawić się z dziećmi lub robić im warkoczyki i tatuaże, posprzątać po zakończonym wydarzeniu albo po raz setny odpowiedzieć na to samo pytanie z uśmiechem. To właśnie z takich małych rzeczy składa się coś naprawdę wielkiego.
Dzięki Fundacji Bliżej Pasji poznałam ludzi, z którymi mogę śmiać się do łez, ale też porozmawiać o wszystkim. Są dni, kiedy wracamy zmęczeni, zakurzeni, ubrudzeni farbą albo błotem. Są też takie, kiedy marzniemy podczas zimowych wydarzeń albo mokniemy w deszczu. A mimo to nikt nie mówi: „Po co mi to było?”. Raczej pytamy: „Kiedy następna akcja?”.
Moi znajomi często są zdziwieni, że zamiast spędzić weekend przed ekranem komputera, wybieram wolontariat. A ja nie czuję, że z czegoś rezygnuję. Wręcz przeciwnie. Zdobywam doświadczenia, których nie da się kupić ani znaleźć w internecie. Uczę się odpowiedzialności, współpracy i odwagi. Odkrywam, że nawet jako nastolatka mogę mieć realny wpływ na to, co dzieje się wokół mnie.
Dzisiaj wiem, że wolontariat to nie tylko pomaganie innym. To miejsce, w którym dorastam. Z każdą kolejną akcją staję się pewniejsza siebie. Uczę się rozmawiać z ludźmi, podejmować decyzje i wierzyć, że mój głos ma znaczenie.
Storytelling (osobista historia) powstał w ramach projektu "Wolontariat moją marką" sfinansowanego ze środków Narodowego Instytutu Wolności - Centrum Wspierania i Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Korpusu Solidarności - Rządowego Programu Wspierania i Rozwoju Wolontariatu Systematycznego na lata 2018-2030.